oferta pracy

Przychodzi królik do sklepu i pyta:
– Czy są zgniłe marchewki?
Sprzedawca odpowiada:
– Nie ma.
Następnego dnia przychodzi królik do sklepu i pyta:
– Czy są zgniłe marchewki?
Sprzedawca odpowiada:
– Nie ma.
Trzeciego dnia sprzedawca myśli sobie: „pewnie dzisiaj też przyjdzie” i przyszykował dla królika trochę zgniłych marchewek. Przychodzi królik do sklepu i pyta:
– Czy są zgniłe marchewki?
Sprzedawca odpowiada:
– Są.
Na to królik:
– SANEPID!

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

No Comments

Dodaj komentarz