Przychodzi Irlandczyk do spowiedzi i mowi:
– Proszę księdza, ukradłem trochę drewna.
– Ile?
– No, zbudowałem budę dla psa.
– No to nie jest złe…
– Ale proszę księdza, mnie trochę tego drewna zostało.
– Ile?
– Zbudowałem sobie garaż.
– No, to już gorzej, za pokutę…
– Ale proszę księdza, mnie jeszcze tego drewna zostało.
– Ile?
– Zbudowałem sobie dom.
– Synu, ciężko zgrzeszyłeś, wiesz co to jest nowenna?
– Proszę ksiedza, ja zbuduję tę nowennę, mnie tego drewna starczy, mnie jeszcze trochę zostało.

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

No Comments

Dodaj komentarz