Przychodzi facet do Urzędu Pracy i pyta:
– Czy jest dla mnie jakaś praca?
Urzedniczka odpowiada mu:
– Tak. 10 000 zł zarobków co miesiąc, firmowy samochod, firmowy telefon, mieszkanie, coroczne wakacje z firmy…
– Pani chyba zartuje? – mówi zdziwiony koleś.
– Tak, ale to pan pierwszy zaczął.

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

No Comments

Dodaj komentarz