Pewien ┼╝o┼énierz jecha┼é na przepustk─Ö. Daleko, w „g┼é─Öbokie”

Pewien ┼╝o┼énierz jecha┼é na przepustk─Ö. Daleko, w „g┼é─Öbokie” Bieszczady. Id─ůc przez las, spotka┼é nied┼║wiedzia w okresie godowym. I ten nied┼║wied┼║ go wy*****cha┼é. ┼╗o┼énierz dotar┼é do domu, i tak mu mija pierwszy dzie┼ä, drugi, trzeci, a┼╝ matka zauwa┼╝y┼éa, ┼╝e ch┼éopak jaki┼Ť niesw├│j. Pyta wi─Öc, co go gryzie.
– A wiesz mamo, w lesie dopad┼é mnie nied┼║wied┼║, no i mnie wy**cha┼é.
– Eee, nikt si─Ö przecie┼╝ nie dowie. To tylko nied┼║wied┼║. nigdzie nie zadzwoni, ani nie napisze…
-Taaak, ani nie zadzwoni, ani nie napisze…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oceń pierwszy!
Loading...

No Comments

Dodaj komentarz