Pewien żołnierz jechał na przepustkę. Daleko, w „głębokie” Bieszczady. Idąc przez las, spotkał niedźwiedzia w okresie godowym. I ten niedźwiedź go wy*****chał. Żołnierz dotarł do domu, i tak mu mija pierwszy dzień, drugi, trzeci, aż matka zauważyła, że chłopak jakiś nieswój. Pyta więc, co go gryzie.
– A wiesz mamo, w lesie dopadł mnie niedźwiedź, no i mnie wy**chał.
– Eee, nikt się przecież nie dowie. To tylko niedźwiedź. nigdzie nie zadzwoni, ani nie napisze…
-Taaak, ani nie zadzwoni, ani nie napisze…

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

No Comments

Dodaj komentarz