Koniec roku szkolnego, dzieci przyniosły pani wychowawczyni prezenty.
Marysia, której mama ma kwiaciarnię przyniosła pudło.
Wychowawczyni potrząsnęła i zapytała:
– Kwiaty?
– Ojej, skąd pani wie…
Kolejny był Marcinek, którego tata ma cukiernię.
Wychowawczyni potrząsnęła prezentem i spytała:
– Czekoladki?
– Tak, jak pani zgadła?
Następny w kolejce był Jasio, którego tata miał sklep monopolowy.
Wychowawczyni obejrzała pudełko, lekko przeciekało. Polizała i spytała:
– Wino?
– Nie…
Polizała jeszcze raz:
– Koniaczek?
– Nie… Świnka morska…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 4,63)
Loading...
Dnia napisał: lukasz10216.
 

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Treść *
Podpis *