Icek, jak to Icek – finansista, leży ze swoją Salcią w łóżku i pyta:
– Salcia, śpisz?
– Bo co?
– Bo akcje idą w górę.
– Trudno, giełda już zamknięta.
No to się Icek przewrócił na drugi bok i dał sobie spokój. Ale za chwilę znów pyta:
– Salcia, śpisz?
– Bo co?
– Akcje znów idą w górę.
– Trudno, giełda zamknięta.
Ale po chwili Salcia zmieniła zdanie, odwraca się i mówi:
– Ty, giełdę otworzyli.
– Za późno, akcje puściłem z wolnej ręki.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 2,00)
Loading...
Dnia napisał: Niunia.
 

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Treść *
Podpis *