Goethe i Beethoven pewnego razu udali się na przechadzkę za Karlsbad, aby móc w spokoju trochę porozmawiać, wszędzie jednak spotykali spacerowiczów, którzy kłaniali się im z wielkim szacunkiem.
Wreszcie Goethe, zniecierpliwiony, powiada:
– Jakież to męczące. Nigdzie już nie mogę się schronić przed tymi honorami.
Beethoven na to spokojnie i z uśmiechem:
– Ależ proszę się tak nie denerwować. Bardzo możliwe, że te honory przeznaczone są dla mnie.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 4,57)
Loading...
Dnia napisał: kajkoooo.
 

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Treść *
Podpis *