Francik Kichol złowił złotą rybkę. Stało się to między piątym a szóstym kieliszkiem.
– Puść mnie – błaga rybka – a spełnię twoje trzy życzenia.
– Niech ci bydzie – machnął ręką Kichol i rzucił rybkę do wody. – To zrób tak, coby w tej rzece nie było wody ino gorzoła.
Dookoła zapachniało wódką!
– Jest gorzoła, dobrze! – uśmiechnął się Kichol, oblizując palce.
– A drugie życzenie? – pyta rybka.
– No… – zastanawia się Francik. – Zrób tak, coby u mnie w piwnicy i w chlewiku, i w domu było gorzoły aże po sufit!
Popędził Francik do domu. Jest wódka! Wszędzie pełno! Zadowolony wrócił nad rzekę.
– A trzecie życzenie? – pyta złota rybka.
Kichol długo zastanawiał się, wreszcie powiedział, zacierając ręce:
– Pierona kadego! Niech będzie jeszcze pół litra!

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...
Dnia napisał: fjaghshrj.
 

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Treść *
Podpis *