Do miasta przyjechał kowboj i wszedł do saloonu

Do miasta przyjecha┼é kowboj i wszed┼é do saloonu na drinka. Niestety, miejscowi mieli brzydki zwyczaj ograbiania przyjezdnych. Kiedy sko┼äczy┼é swojego drinka, zauwa┼╝y┼é, ┼╝e znikn─ů┼é jego ko┼ä. Wr├│ci┼é do baru, rzuci┼é bro┼ä do g├│ry, z┼éapa┼é nad g┼éow─ů bez patrzenia i strzeli┼é w sufit:
– Kt├│ry z Was, popapra┼äc├│w, ukrad┼é mi konia?
Nikt nie odpowiedział.
– Dobra, teraz zam├│wi─Ö kolejne piwo i je┼Ťli m├│j ko┼ä si─Ö nie pojawi z powrotem, zanim je sko┼äcz─Ö b─Öd─Ö musia┼é zrobi─ç to, co zrobi┼éem w Teksasie!
Kilku miejscowych poruszyło się niespokojnie.
Kowboj, jak powiedzia┼é, tak zrobi┼é – zam├│wi┼é kolejne piwo, wypi┼é je, wyszed┼é przed lokal, a jego ko┼ä sta┼é na postoju.
Osiodłał go i zamierzał odjechać, kiedy na werandzie pojawił się barman i zapytał:
– Powiedz stary, zanim odjedziesz… Co si─Ö sta┼éo w Teksasie?
Kowboj odwrócił się i powiedział:
– Musia┼éem wraca─ç pieszo.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
Średnia ocena 5,00 na 5

No Comments

Dodaj komentarz