Do Francka przyszoł roz Antek pra, no i pado mu:
– Francek wejrzyj tam ino przez okno, nie chcę ci som powiedzieć, ale zdaje sie, że twojego psa przejechało!
Francek wyjrzoł, spojrzoł i pado:
– Skąd! To przecież nie jest mój Azor.
– No ale wejrzyj se dobrze – pado Antek – to jest na pewno twój pies. Mo taki som czorny ogon z tymi biołymi plamami.
– Dyć ci padom, że to nie jest mój pies! – pado Francek i jeszcze roz wejrzoł a potem dodał:
– Przecież mój pies nie jest taki plaskaty.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 4,00)
Loading...
Dnia napisał: Bartez6666.
 

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Treść *
Podpis *