─çwiczenia w wojskach desantowych. Komandosi jeden po drugim

─çwiczenia w wojskach desantowych. Komandosi jeden po drugim wyskakuj─ů w pe┼énym, bojowym rynsztunku z samolotu. Jeden z zawodowych, m┼éodych oficer├│w, po opuszczeniu samolotu, szarpie za „otwierad┼éo” spadochronu – nic, szarpie za „otwierad┼éo” zapasowego – nic. Wojak zrozumia┼é, ┼╝e nadszed┼é jego koniec. Przed oczami jak film zacz─Ö┼éy mu si─Ö przesuwa─ç obrazy wszystkich dziewczyn, kt├│re przelecia┼é w ci─ůgu swojego kr├│tkiego, acz intensywnie sp─Ödzonego ┼╝ycia. ┼üzy zaszkli┼éy mu oczy, wyj─ů┼é spadochroniarski n├│┼╝, rozpi─ů┼é rozporek i odci─ů┼é sobie fiuta. Chwil─Ö popatrzy┼é na niego i odrzuci┼é go w bok m├│wi─ůc:
– Teraz nie jeste┼Ť mi ju┼╝ potrzebny.
W tym momencie jak na ironi─Ö zadzia┼éa┼é mechanizm otwieraj─ůcy spadochron i bia┼éa czasza rozwin─Ö┼éa si─Ö z ┼éopotem nad g┼éow─ů ┼╝o┼énierza. Ten spojrza┼é w g├│r─Ö, poczerwienia┼é na twarzy i ze z┼éo┼Ťci─ů wykrzycza┼é :
– Teraz, ku*wa, ty nie jeste┼Ť mi ju┼╝ potrzebny – i przeci─ů┼é linki.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Oceń pierwszy!
Loading...

No Comments

Dodaj komentarz