Bogdan baraszkowa┼é w najlepsze z kochank─ů, gdy us┼éysza┼é,

Bogdan baraszkowa┼é w najlepsze z kochank─ů, gdy us┼éysza┼é, ┼╝e samoch├│d jej m─Ö┼╝a wje┼╝d┼╝a na podjazd. Niewiele my┼Ťl─ůc, z┼éapa┼é swoje ubranie i wyskoczy┼é przez okno, mimo ┼╝e na dworze pada┼é deszcz. Traf chcia┼é, ┼╝e ulic─ů przebiega┼é w┼éa┼Ťnie maraton. Bogdan postanowi┼é dla niepoznaki do┼é─ůczy─ç do zawodnik├│w.
– Zawsze biegasz nagi?- zapyta┼é go po przebiegni─Öciu kilku kilometr├│w jeden z biegaczy.
– Tak – odpar┼é Bogdan. – Czuj─Ö si─Ö wtedy naprawd─Ö wolny, a powiew wiatru przyjemnie ch┼éodzi moj─ů sk├│r─Ö.
– To dlaczego biegniesz z ubraniem pod pach─ů? – dopytuje si─Ö sportowiec.
– Po zako┼äczonym biegu mog─Ö si─Ö od razu ubra─ç w czyste ciuchy- wyja┼Ťni┼é Bogdan.
– A zawsze biegasz z na┼éo┼╝on─ů prezerwatyw─ů? – zapyta┼é zawodnik.
– Nie, tylko kiedy pada…

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
Loading...
Średnia ocena 5,00 na 5

No Comments

Dodaj komentarz