Baca miał mole, które pogryzły mu strasznie wszystkie ubrania. Pojechał do miasta i w sklepie, gdzie sprzedawali lekarstwo na mole, mówi:
– Panicko! Mocie co na mole?
– Momy, są taki kulki.
– To prosym sto.
Zapłacił i pojechał do domu. Następnego dnia znowu przyjechał do miasta, zachodzi do tego samego sklepu i pyta o dwieście kulek na te mole.
– Na co wom tak duzo? – dziwi się sprzedawczyni. – Przeco wczoraj zeście kupili sto…
– Eee, panicko, myślicie, ze to tak łatwo trafić takom kulkom do mola…?

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars
(średnia ocena: 5,00)
Loading...
Dnia napisał: glut155.
 

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Treść *
Podpis *