A: Czy zastałam kobietę w wieku od 16 do 49 lat?
R: Ale ja jestem kobietą.
A: Ale jak to pan jest kobietą? Przecież słyszę męski głos.
R: Jestem kobietą, czuję się nią, mam piersi, przeszłam operacje na genitalia i w najbliższym czasie czeka mnie kolejna. Ale w czym mogę Pani pomoc?
A: Przeprowadzam ankietę na temat szamponów…
R: Niestety pani nie pomogę, bo jak pani sama rozumie, chodzę w perukach, szamponów nie używam.

A: Czy znajduje się Pani w przedziale wiekowym od 18-35 roku życia??
R: No tak… Mam 55 lat.

A: Dzień dobry, nazywam się…
R: O Jezu kochany!

A: Czy poświęci mi Pan ok. 20 minut na rozmowę?
R: Pani wybaczy, tylko niech Pani nie bierze tego do siebie, ale szczerze to ja nie mam nawet 20 minut na seks z żoną a co dopiero na anonimową ankietę z Panią…

A: Proszę powiedzieć – jak nazywa się pani zawód lub zajęcie?
R: Wie pani, ja prowadzę gospodarstwo, to nie wiem… gospodarka? No, chyba tak, niech pani wpisze gospodarka.
A: A jakie są pani główne obowiązki?
R: Wie pani. Rano wstać. Krowy wydoić. Cielaki napoić. Gnój poprzerzucać, albo obornik…

A: Dzień dobry. Czy mogłabym przeprowadzić z panem ankietę?
R: Za długo pani mówi.
A: Przepraszam, nie rozumiem…
R: No, za długo się pani przedstawiała! Żegnam!

A: Czy ma pani jakieś uwagi, sugestie w sprawie pracowników dowożących wodę?
R: Głupio to zabrzmi, ale śmierdzą. Rozumiem, że to ciężka praca fizyczna taszczyć te butle, ale chyba można się psiknąć dezodorantem czy coś,a jak już wejdą, to ja nie chcę, żeby mi przedstawiali jakąś dodatkową ofertę, tylko żeby wyszli jak najszybciej, bo nie da się oddychać.
A: Czy pracownicy firmy przedstawiają państwu dodatkową ofertę?
R: Wodę odbiera żona i nawet nie chcę wiedzieć, co ten facet jej proponuje.

A: Przeprowadzamy badania w różnych grupach wiekowych, więc na początek proszę powiedzieć ile ma pani lat?
R: Proszę poczekać… Wieeesieeeek!!! Ile ja mam lat?!!

A: Dzień dobry, dzwonię z instytutu badania rynku… Czy zgodzi się pani poświęcić mi około 10 min na rozmowę?
R: Tak! Ja chciałam zamówić cosmodisk!

A: Dzień dobry, ja dzwonię z instytutu badania rynku…
R: Niech pani poczeka, ja wyłączę radio. No już, słucham.
A: Czy zgodzi się pan wziąć udział w naszej ankiecie?
R: Ale w jakim celu? Jaka będzie moja rola w tym?
A: W celu poznania pana opinii na temat aktualnych wydarzeń w Polsce. Przeprowadzamy telefoniczna ankietę, ja będę panu czytać pytania a pan będzie na nie odpowiadał, teraz przez telefon.
R: Przez telefon?! To jest niedopuszczalne! To prowadzi do manipulacji! Ja pani powiem, a kto to wie co pani tam zaznaczy! Niech pani do Radia Maryja zadzwoni, tam pani powiedzą jaką ja mam opinię!

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

No Comments

Dodaj komentarz