|
wtorek, 22 maja 2012
Dziś imieniny obchodzą: Emil, Helena, Jan, Julia, Krzesisława, Rita, Wiesław, Wiesława, Wisława, | Następne imieniny...
DZIAŁY DOWCIPÓW
ŚMIESZNE TEKSTY
Humor Przyjaciele
Kawały: RóżnePrzyjeżdża chłop wozem do wsi i woła: - Węgiel przywiozłem! Na to koń który prowadził wóz odwraca się i mówi: - Tak kurde, ty przywiozłeś węgiel!
- Znalazłem ci narzeczoną. - Ładna? - Jeszcze jak! Żebyś ty widział jak szybko potrafi widłami słomę zrzucić z furmanki! Gasnica - Boże spraw żebym przeżył, nie będę pił, palił, przeklinał i kłamał. Spadł, podniósł się, otrzepał i mówi: - Człowiek w szoku to takie głupoty gada... Niunia - Proszę księdza, niech ksiądz ucieka! Ksiądz się utopi! - Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boską. Po trzech godzinach ksiądz siedzi na ostatnim piętrze parafii. Podpływa motorówka: - Proszę księdza, niech ksiądz płynie z nami! Ksiądz się utopi! - Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boską. Minęły kolejne godziny, ksiądz na szczycie dzwonnicy, nadlatuje helikopter. - Proszę księdza, niech ksiądz wsiada! Ksiądz się utopi! - Nigdzie nie idę, wierzę w Opatrzność Boską. Po chwili utopił się, staje przed Panem Bogiem i mówi z wyrzutem: - Panie Boże, no jak tak można, swojego wiernego sługę utopić... A tak wierzyłem w Opatrzność... - Głupcze!!! Trzy razy po ciebie ludzi wysyłałem!!! Niunia - Pański zawód? - Akrobata. Sędzia szepcze coś do siedzącego obok drugiego sędziego i po chwili woła: - Woźny! Proszę pozamykać wszystkie okna! Gasnica - Spójrz! Kosztuje 200zł! Przecież to rozbój w biały dzień! - Racja to zwykłe złodziejstwo. Gasnica - Proszę dmuchnąć - (Facet takim wesolutkim zapitym głosem) AAaależ ooczywiscie ppanie wwwładzo glina patrzy w balonik a tu zero - Jeszcze raz proszę powtórzyć! Po następnym razie znów zero. Trochę wkurzony karze facetowi zrobić jaskółkę. Gość trochę z trudem ale trzaska mu jaskółkę jak trzeba. Gliniarz jednak jest bardzo podejrzliwy i wpadł na pomysł żeby mu narysować kreda na jezdni białą linię. Narysował i mówi do klienta: - Chyba wie pan co należy z tym zrobić A gość: - Oczywiście (tu pada na kolana zatyka jedna dziurkę w nosie ruch głowy po linii i wciąga powietrze). Gasnica wchodzi do pokoju ale po chwili wychodzi i oddaje pistolet: - Nie mogę zabić własnej żony nigdy tego nie zrobię. Wreszcie przychodzi kolej na kobietę; ona ma zabić swojego męża. Bierze pistolet wchodzi do pokoju słychać strzał potem drugi potem jeszcze jeden - cały magazynek wystrzelany potem jakieś krzyki i hałas. Wreszcie z pokoju wychodzi kobieta i mówi: - Dlaczego nikt mi nie powiedział ze w pistolecie są ślepe naboje?!! Musiałam go zatłuc krzesłem! Gasnica - Niech pan sobie wyobrazi, że jedzie pan dwuosobowym samochodem. Widzi pan przy szosie trzy osoby machające rękami. Kogo pan podwiezie: pańskiego dyrektora, staruszkę, czy piękną dziewczynę? - Nikogo. Oddam kluczyki dyrektorowi, żeby podwiózł staruszkę, a sam zostanę z dziewczyną! Niunia - Widziałem, jak kowal zrobił konika! - Co ty opowiadasz? - Daję słowo! Kiedy przyszedłem do kuźni, właśnie kończył przybijać koniowi stopy. Niunia - Oni wylądowali na Księżycu, ale my będziemy lepsi! Wylądujemy na Słońcu! - Ale przecież tam jest strasznie gorąco! Spalimy się, zanim tam dotrzemy. - Nic się nie martwcie, pomyśleliśmy już o tym. Polecicie w nocy. Niunia - Czy oskarżony chce coś powiedzieć przed wydaniem wyroku? - Nie, wysoki sądzie. To, co miałem powiedzieć oznajmił już mój adwokat. A to, czego nie chciałem - prokurator. Niunia - Chciałabym kupić małe drzewko, ale żeby miało gładki pień, rozłożystą koronę i żeby liście nie przepuszczały ani kropelki deszczu, gdy będzie padać. - To może niech sobie pani kupi parasol! Niunia - Wiesz, ta dzisiejsza młodzież jest taka dla mnie niezrozumiała, rozmawiają jakimiś skrótami: spoko, nara, cze. Nie mogę jakoś do nich trafić. Na to przyjaciel: - Mów też do nich skrótami, to porozumiecie się. Nazajutrz wchodzi ksiądz do klasy i mówi: - Pochwa! Niunia - Steve, bąź tak dobry, przypal papierosa i podaj mi go. Steve przypala papierosa, podaje go Johnowi, John podaje Martinowi, a ten daje papierosa Ruth. Dziewczyna wzdycha: - Gdyby moja mama wiedziała, że palę papierosy... Niunia - Ona jest bardzo nieśmiała. Na razie przyprowadza go do domu, tylko wtedy gdy nas nie ma. Niunia - Poddaję się, niech mnie pan gwałci, tylko nie zabija! - Gwałć się pani sama, ja się śpieszę na pociąg! Niunia - Proszę pani myśmy ubrali buciki na odwrót. Pani popatrzyła, faktycznie na odwrót. Znów makabra ze ściąganiem, potem szarpanie, męka, az są ubrane prawidłowo. Dziecko patrzy na buty i mówi: - Ale to nie są moje buty... Nauczycielka ugryzła się w język, nic nie mówi, tylko gehenna po raz trzeci. Buty ściągnięte, a dziecko: - To nie są moje buty, tylko mojego brata, a mama mi je kazała nosić. Pani już nie wie czy się śmiać, czy płakać i znowu pomaga ubrać buty. Kiedy pomagała mu ubrać kurtkę zapobiegawczo pyta: - A gdzie masz rękawiczki? - Mam je schowane w butach. - odpowiada dziecko. ... Proces sądowy przedszkolanki zacznie się w przyszłym miesiącu... Niunia - Słuchaj czy byłbyś taki miły i skoczył na górę do mojej sypialni i przyniósł mi ciepłe skarpety? Zimno mi się strasznie zrobiło. - Nie ma sprawy, juz lece... - i pobiegł. Wchodzi na górę, otwiera drzwi do pokoju i... Ooops!!! Pomyłka. W pokoju siedzą dwie nastoletnie córki jego przyjaciela. A, że były całkiem ponętne, więc facet postanowił wykorzystać sytuację. Mówi więc do nich: - Wasz Tato przysłał mnie tutaj, żebym Was przeleciał. - Niemożliwe! - wykrzyknęły - Na pewno tak nie było! - Ależ oczywiście, że tak, a jak nie wierzycie to możemy to sprawdzić. Facet wychylił się z pokoju i krzyczy: - Obie? - Tak obie! Dzięki stary...
- Grube sumy!!!!
|