|
wtorek, 22 maja 2012
Dziś imieniny obchodzą: Emil, Helena, Jan, Julia, Krzesisława, Rita, Wiesław, Wiesława, Wisława, | Następne imieniny...
DZIAŁY DOWCIPÓW
ŚMIESZNE TEKSTY
Humor Przyjaciele
Kawały: RóżneProgram otwarcia pewnej wystawy rolniczej przedstawiał się tak: godz. 11.00 - przyjazd nierogacizny i bydła nierogatego. godz. 12.00 - przybycie zaproszonych gości. godz. 13.00 - wspólny obiad. andlub11 niuniaspapas - Co ty k...wa wiesz o zawijaniu? piwko3 KSIˇDZ: Siostro, wydaje mi się ze w obecnym przypadku Pan nie będzie miał nam za złe jeśli spędzimy noc w tym samym pokoju. Ja prześpię się na podłodze, siostra weźmie łóżko... SIOSTRA: myślę że to będzie w porządku... Wiec jak ustalili tak i zrobili. Po 10 minutach.... SIOSTRA: Ojcze jest mi strasznie zimno.... KSIˇDZ: Dobrze, podam Siostrze koc z szafy... 10 minut później... SIOSTRA: Ojcze, nadal mi strasznie zimno.... KSIˇDZ: No dobrze, podam Siostrze następny koc... po kolejnych 10 minutach... SIOSTRA: Ojcze, nadal mi strasznie zimno. Nie sądzę aby w tym wypadku Pan miał nam za złe abyśmy zachowali się jak mąż i żona w tą jedyną noc... KSIˇDZ: masz rację..... wstawaj i sama weź sobie ten cholerny koc. balbinek - Słuchaj mój synu - mówi tata eskimos - to jest biały niedźwiedź. Jest bardzo pożyteczne polowanie na niedźwiedzia, bo zwierz ów ma bardzo ciepłe futro, z którego można zrobić wyśmienite odzienie. - Rozumiem mój ojcze - odpowiedział eskimosek Poszli dalej. Widzą białą fokę. Tata eskimos złożył się do strzału, wypalił i zwierzę padło. - Popatrz mój synu - powiada tata eskimos - to jest foka. Z niej możesz mieć futro oraz wyborny tłuszcz. - Tak mój ojcze - pokiwał głową eskimosek Idą dalej. Widzą białego człowieka. Tata eskimos złożył się do strzału, wypalił i człowiek padł. - Popatrz mój synku, to jest myśliwy z Europy. Ani z niego nie wytopisz tłuszczu, a jego skóra też na nic Ci się nie przyda. Tata eskimos pochylił się nad zwłokami Europejczyka, wsunął rękę do kieszeni kurtki denata. - Europejczyk w zasadzie na nic nie przyda, ale pudełko zapałek zawsze przy nim znajdziesz.
Trzeciego dnia wybija 16 - ta, koleś pakuje manele i zabiera się, do wyjscia. Koledzy nie wytrzymują. - A ty co kurwa! My tu zapierdalamy jak osły po 16h a ty sobie do domu idziesz? - Ale... ale.. ja mam urlop... zuzia - Ja was przedstawię imperatorce. Zaprosicie ją do tańca i powiedzcie kilka komplementów. I tak oto porucznik tańczy z Katarzyną i mówi: - Jestem zachwycony Waszą Wysokością o Pani! Wasza Łaskawość poci się dużo mniej, niż inne grube kobiety w Waszym wieku. wpaszczykrakena Nagle jeden ślepy wybija półślepemu oko... - To już koniec - mówi sternik. I oni wysiedli... Revman - Brutus był cwaniakiem, a udawał idiotę, a Lepper na odwrót! wojtek - Nie uwierzysz, złowiłem wczoraj 5 - kilogramowego karpia! - A ja węgorza, który miał 4 metry! - Niemożliwe! - To prawda! - potwierdza żona - Józek go cały dzień rozciągał! Unicorn - Ostatnio zmieniłam klimaty. - A co, pewnie awansowałaś? - Nie, przenieśli mnie do męskiego. Pacula - Te synek skocz no po halba - Ale panie majster co to jest halba? - Te masz recht, weź dwie. emilo1983 Nagle (S) mówi (s): - Przygotujesz mi cos na kolacje ? (s) siedząc na kaloryferze: - Właśnie Ci grzeję... krawiec34 Pewien starszy człowiek, z Niderlandów rodem, osiągnąwszy wiele w swej pracy przez lata, niezwykłych sukcesów wciąż trawiony głodem, szukał największego spośród wyzwań świata. Przemierzał więc kraje, pytał i rozważał, radził się ekspertów, babci i kuzynów, Lecz wszystko za banał, błahostkę uważał, a on niemożliwych chciał dokonać czynów. Ktoś mu radził: "Może pogodzić spróbujesz dowódców Hamasu wreszcie z Izraelem?", Lecz on prychał gniewnie "No co ty? Żartujesz? Takie łatwe sztuczki nie są moim celem!". Jakiś czas rozważał wyjazd do Phenianu by rozbroić wielką armię Kim Dzong Ila, Ale zrezygnował szybko z tego planu uznawszy że łatwy i starczy nań chwila. Osuszyć ocean, z piasku bicz ukręcić, divę operową zrobić z Mandaryny Wszystko proste, łatwe, nudne do niechęci, a jemu marzyły się niezwykłe czyny! Wreszcie, w desperacji pięścią w stół uderzył: "Niech to diabli!" krzyknął - i się diabeł zjawił, "Witam" czart mu rzecze "Czyżbyś pan nie wierzył że los ci wyzwanie nieliche postawił?" "Mam tu taką pracę dla ciebie" czart prawi, "której nie podejmie się geniuszy tysiąc!" "Trudna i niewdzięczna?" - "Trudna i niewdzięczna", "Bez szansy na sukces?" - "Na to mogę przysiąc!". Trafił więc do Polski, wiedząc że go kupią, I reprezentacji w piłce jest trenerem, A diabeł? Choć zły, to nawet jemu głupio jest za to, co zrobił z biednym Beenhakkerem. znalezione w necie. Autor mi nieznany. kolorowanka raz": - Wyskoczyłem z samolotu i poczułem się jak ptak... - Taki wolny ? - przerywa jeden ze słuchaczy. - Nie po prostu leciałem i srałem... Slowik Lekarz powiedział mu, że potrzebuje więcej błonnika.
- Pani Jolu! Czy, tak jak prosiłem, dała pani do gazety ogłoszenie, że poszukujemy nocnego stróża? - Oczywiście, panie dyrektorze. Zrobiłam, jak pan prosił! - I jaki efekt? - Natychmiastowy. Ostatniej nocy okradziono nasz magazyn. romsik Jest to pierwszy Niemiec, któremu Polak zalatwil prace... Darek - Po co wam łyżki w kieszeniach? Kelner odpowiedział: - Kilka miesięcy temu nasze szefostwo zleciło firmie Artur Andersen zrobienie analizy procesów. I wyszło, ze średnio co trzeci klient zrzuca łyżkę ze stołu. Przez co trzeba iść do kuchni i przynieść świeżą. Dzięki temu, ze mamy łyżki pod ręką zaoszczędzamy jednego człowieka na godzinę, a wydajność wzrasta o 70.3%. Klient zdziwił się, ale wkrótce zobaczył, że każdy kelner ma przy spodniach cienki łańcuszek, którego jeden koniec przyczepiony jest do paska, a drugi znika wewnątrz rozporka. Zaciekawiony przywołał kelnera i zapytał: Zauważyłem, że każdy z was ma łańcuszek przy rozporku. Po co on wam? Kelner: - Nie każdy jest tak spostrzegawczy jak pan. Ale skoro pyta pan, to wyjaśniam - również ten łańcuszek zalecił nam Artur Andersen. Wie pan mam go przyczepionego do ... no wie pan. Gdy idę do toalety, To rozpinam rozporek i wyciągam łańcuszkiem, dzięki czemu, po oddaniu moczu nie musze myc rak i wydajność wzrasta o 30%. Gość pokiwał ze zrozumieniem głową, ale zaraz wyjawił swą następną wątpliwość: - Dobrze. Rozumiem, ze wyjmuje pan łańcuszkiem, ale jak można się nim posłużyć do schowania? Jak wkłada się go z powrotem? - ... ? - Nie wiem jak inni, ale ja łyżka. wpaszczykrakena mac30 |