|
czwartek, 23 lutego 2012
Dziś imieniny obchodzą: Bądzimir, Damian, Florentyn, Łazarz, Piotr, Romana, Roma, Seweryn, | Następne imieniny...
DZIAŁY DOWCIPÓW
ŚMIESZNE TEKSTY
Humor Przyjaciele
Humor kawały: WojskoCo żołnierz ma pod łóżkiem? Żołnierz ma pod łóżkiem sprzątać. ~Damianoo - Piłujemy. - Przecież on wam wybuchnie! - Nie szkodzi. Mamy drugi. ~Gasnica Wchodzi pierwszy poborowy. Komisja pyta się go: - Do you speak English? A poborowy na to: - Heee? Wchodzi następny poborowy. Komisja znowu się go pyta: - Do you speak English? A poborowy na to: - Heee? W końcu wchodzi trzeci poborowy. Komisja pyta się go: - Do you speak Eglish? Ten odpowiada: - Yes, I do. A komisja na to: - Heee? ~slawek_zolty - Ale wszyscy sikają! - Ale nie z trampoliny! ~Ewelina Wezwał więc do siebie sierżanta i rozkazał przywiezienie przesyłki. Sierżant wybrał kilku sprytnych żołnierzy zorganizował ciągnik, największą przyczepę podczołgową i wyruszyli paraliżując ruch pojazdów w mieście. Po jakimś czasie stawili się pod wyznaczonym magazynem. Sierżant osobiście udał się do biura aby dopilnować odbioru syreny. Po dokonaniu formalności papierkowych magazynier przyniósł niewielkich rozmiarów skrzynkę i wręcza sierżantowi. - Co to jest ?... - pyta zaciekawiony sierżant. - Syrena generująca...siedem różnych tonów... - odpowiedział spokojnie magazynier. ~LosDesperado - Miałem zapalenie ucha środkowego... - Nie bujajcie, kapralu, przecież ucho jest lewe i prawe.
- W cywilu - panie sierżancie - to ja jestem PAN NOWAK. ~Gasnica W czasie tego badania lekarz pyta: - Chłopcze czy ty palisz ? A poborowy na to: - A co dymi się .....?!?! ~Niunia - Ładnych rzeczy dowiedziałem się o panu! Doniesiono mi, że wczoraj wrócił pan do koszar pijany jak bela! W dodatku pchał pan przed sobą jakąś taczkę! - Pozwalam sobie przypomnieć panie majorze, że to pan był w tej taczce. ~Niunia Niestety, pewnego dnia do MON dociera depesza o niestosownym zachowaniu Polaków stacjonujących w Iraku. Niezwłocznie zostaje wysłana delegacja w celu zbadania sytuacji na miejscu. Delegat przyjeżdża, spotyka się ze skarżącym, ten zabiera go na wycieczkę nad Tygrys. Tam obserwują następującą scenkę: kilku roześmianych polskich żołnierzy płynie motorówką holując Irakijczyka na nartach wodnych. Irakijczyk drze się wniebogłosy, żołnierze pokrzykują do niego wesoło i machają. - Nie rozumiem pana zarzutów, to chyba miło, że nasi chłopcy tak fraternizują się z miejscowymi ? - pyta delegat Na to tubylec: - No niby tak, ale oni właśnie łowią krokodyle na żywca... ~LosDesperado |