|
wtorek, 22 maja 2012
Dziś imieniny obchodzą: Emil, Helena, Jan, Julia, Krzesisława, Rita, Wiesław, Wiesława, Wisława, | Następne imieniny...
DZIAŁY DOWCIPÓW
ŚMIESZNE TEKSTY
Humor Przyjaciele
Kawały: Jasiu- Jasiu - mówi pani nauczycielka - czy wierzysz w życie pozagrobowe? - Nie. Dlaczego? - Bo przed szkołą stoi twój dziadek, na którego pogrzeb zwolniłeś się wczoraj z lekcji. Niunia - A ja widzialem jeszcze inne jaja. Pani pyta: - Jakie? A Jasiu: - Czarne. - A gdzie takie widziałeś? - U murzyna na plaży. - Siadaj - dwa! - Tak proszę pani, dwa były. - Pała, nie rozumiesz? - Tak, pała też była. - Jutro przyjdź z ojcem, już on ci pokaże. - Ojciec nie pokaże on ma białe. Niunia - Dlaczego nie byłeś wczoraj w szkole? - Bo moja babcia zachorowała. - Znowu...? - No też mi się zdaje, że babcia zaczyna udawać! Niunia - Jasiu odmień mi przez osoby czasownik "iść". - Ja idę, ty idziesz... - duka powoli Jasiu - Szybciej Jasiu! - On biegnie, my biegniemy! Niunia - Synku co się stało? - Śniło mi się że szkoła się pali! - Spokojnie, to tylko sen! - I właśnie dlatego płaczę !!!!! Niunia - Ja, ja znam. Pani pyta: - Jasiu powiedz nam jakie znasz najnowsze lekarstwa. Jasio odpowiada: - Viagrę proszę pani. Zaskoczona nauczycielka, nie wiedząc co powiedzieć upewnia się czy aby dobrze usłyszała. Jaś potwierdza. Pani pyta: - A na co Jasiu Twoim zdaniem ta Viagra jest? - Na sraczkę proszę Pani - odpowiada Jaś - Jak to Jasiu na sraczkę, jesteś pewien? - Tak proszę Pani. Co wieczór moja mama mówi do taty: "Zażyj Viagrę, może ci to gówno stwardnieje"
- Tata, ja już umiem pisać! - To świetnie. A co napisałeś? - Skąd mogę wiedzieć, skoro nie umiem jeszcze czytać!
- Jasiu, jak się nazywa latająca mysz? - Toperz - odpowiada maluch. - Nie Jasiu, nietoperz. - Jak nie toperz to ja nie wiem jak.
- Podaj 4 zwierzęta afrykańskie. - Słoń i 3 żyrafy!!!
- Jak myślisz, skąd biorą się przypływy morza? - ryby się pocą i wody przybywa. - No tak... A skąd w takim razie biorą się odpływy? - Bo jak ryby się spocą, to dużo piją i wtedy wody ubywa! Niunia Mama pyta: - Jasiu skąd masz tyle jabłek? - Od sąsiada. - A on o tym wie? A Jasiu na to mówi: - No pewnie, przecież mnie gonił. Niunia - Mamo dostałem piątkę. - A z czego? - pyta mama - Jedynkę z matematyki, jedynkę z polskiego, jedynkę z chemii i dwójkę z muzyki. Niunia - Mamo jak zwykle byłem ostatni na rozdaniu świadectw i jak zwykle dostałem najgorsze!
- A gdzie go trzyma?? - Teraz schnie w garażu , bo tata całą noc go malował i zmieniał numery. Niunia - Gdzie sens, gdzie logika...? Przechodzi Pan Dyrektor, a Jasiu swoje: - Gdzie sens, gdzie logika...? Pan Drektor pyta: - Jasiu, skąd u ciebie takie filozoficzne rozważania? A Jasiu na to: - Bo wie pan: puściłem bąka w klasie, pani mnie za drzwi wyrzuciła, a oni wszyscy tam siedzą... Niunia - Zrobić ci bobaska? - Jak skończę podstawówkę, bo jestem za młoda - mówi Małgosia. Po skończonej podstawówce Jasio mówi do Małgosi: - Zrobić ci bobaska? - Jak skończę liceum, bo jestem jeszcze za młoda. Po skończonym liceum Jasio pyta: - Małgosiu zrobić ci bobaska? - Jak skończę studia, bo jestem za młoda - powiedziała Małgosia. Po skończonych studiach Małgosia podchodzi do Jasia i mówi: - No teraz możesz mi zrobić bobaska. Jasiu złapał Małgosię za policzek i mówi: - ti ti ti bobasku.
Wreszcie podchodzi, przygląda się i mówi: - O! jakie to praktyczne! Niunia - Jasiek kupisz chleb, margarynę i kawał sera. Jasiu poszedł do sklepu ale po drodze spodobał mu się misiek za całe 50 zł. Kupił misia i pędzi do domu. Matka na to: - Jasiu co żeś zrobił ty baranie, natychmiast idź go oddaj. Jasiek poszedł opchnąć misia sąsiadce. Wchodzi do jej mieszkania a sąsiadka w łóżku z jakimś facetem. Nagle ktoś puka do drzwi. Sąsiadka wpycha faceta razem z Jasiem do szafy. Jasiu w szafie do faceta: - Kup pan misia. - Spadaj chłopcze. - Bo będę krzyczał. - Masz 50 zł i się zamknij. - Oddaj misia. - Nie oddam. - Oddaj bo będę krzyczał. Sytuacja powtarza się paręnaście razy, Jasiu zarobił kasy od cholery, wraca do domu z zakupami (kawior, krewetki, szynki, i całą furę szmalu jeszcze przytargał). Matka do Jasia: - Jasiek chyba Bank obrabowałeś, natychmiast do księdza idź się wyspowiadać. Jasiek poszedł do kościoła, podchodzi do konfesjonału i mówi: - Ja w sprawie Misia... - Spadaj, już nie mam kasy. Niunia - Co się stało Jasiu? - Ja zawsze spałem z mamusią. - No dobrze Jasiu, śpij ze mną. Za chwilę znowu łee łee. - Co się stało Jasiu? - Ja zawsze trzymałem paluszek w pępuszku mamusi. - No dobrze, możesz trzymać paluszek w moim pępuszku. JASIU TO NIE PĘPUSZEK! ANI NIE PALUSZEK!!! Niunia - Tato, dlaczego koziołek na tej fotografii nie ma rogów? - Bo nie jest jeszcze żonaty... Niunia |