|
wtorek, 22 maja 2012
Dziś imieniny obchodzą: Emil, Helena, Jan, Julia, Krzesisława, Rita, Wiesław, Wiesława, Wisława, | Następne imieniny...
DZIAŁY DOWCIPÓW
ŚMIESZNE TEKSTY
Humor Przyjaciele
Kawały: BacaDwóch górali: mały i duży sikają na mur. Mały strasznie mruga oczami. Widząc to drugi pyta: - Co tok mrugos? - Bo mi do ocu prysko! kubao - Baco, wełna drożeje! - A kto tak powiedział? - Wałęsa. - A gdzie on pasie? Jack_wit69 - Baco, drzwi w domu nie macie? - Krzyczy na niego sprzedawczyni. - Mom, i taką cholerę jak wy, tyz mom. pedroelnegro - A co to panocku, za znacek z psodu? - To? (mówi kierowca pokazując na znaczek mercedesa), to taki celownik, jak kogoś złapie w ten celownik, to już na pewno trafię. - Aha. Po kilku kilometrach patrzą, a tu drogą jedzie jakiś facet na rowerze. Baca mówi: - A weźcie, panocku, tego cłowieka w ten celownik... Kierowca skręcił i faktycznie rowerzysta znalazł się "w celowniku", ale ponieważ kierowca nie chciał iść do więzienia, to w ostatniej chwili skręcił, aby nie trafić rowerzysty, chwilę potem baca się odzywa: - Iiiii, kiepski ten pański celownik, gdybym nie roztworzył drzwi to byśmy go w ogóle nie trafili. Irris - Baco, co wieziecie? Baca nachyla się i szepcze: - Siano. - Czemu tak cicho mówicie? - Żeby koń nie usłyszał! barteker - To je iglok! - To je spilok! Przechodził tamtędy stary baca i usłyszał sprzeczkę. Podszedł i zawyrokował: - To nie je ani iglok, ani spilok. To je kolcok! flop - Baco.. Ile mleka dają te owce? - Ano białe cy corne? - No wszystkie. - Białe dwa litry.. - A czarne? - Ino tys dwa litry. - A ile trawy jedzą? - Białe cy corne? - No wszystkie.. - Białe tsy kilo. - A czarne? - Tys tsy kilo. Rozmawiają tak z piętnaście minut i okazuje się że białe owce nie różnią się niczym innym niż kolorem wełny. Wreszcie zdenerwowany turysta pyta się jeszcze raz: - No to czemu baco je tak rozróżniacie? - Ano białe owce som moje. - A czarne czyje? - Ano tys moje.
- Baco, co robicie?! - Ano kota se piere - rzecze baca. - Ale baco, kotów się nie pierze! - Piere sie piere. Nie przekonawszy bacy, turysta wybrał się w dalszą drogę. Kiedy wracał po kilku godzinach zobaczył bacę i leżącego obok zdechłego kota. Pokiwał głową i mówi: - A mówiłem, że kotów się nie pierze? - Piere, piere, jeno nie wyzyma... wojtek - Franek, jesteś tam? - Jo. - Nic ci się nie stało? - Ni. - To wyłaź stamtąd. - Kaj ni moge, bo jesce lecę... jarjar - Chciała mieć fiata - kupiłem. Chciała mercedesa - kupiłem. Ale teraz jej się helikopterem zachciało latać. Nie kupię, bo tu góry i jeszcze mi się baba zabije! Prezydent pokiwał ze zrozumieniem, ale Gierek wziął gazdę na stronę i pyta: - Gazdo, a tak naprawdę o co poszło? - Przeca nie powim obcemu, że mi bździągwa bony na cukier zgubiła. seb - Zabiłem wczoraj 10 ćmów - mówi baca. - Ciem - poprawia turysta. - A kapciem.
- Hej!... Morze, nasze morze... arielbrok - Cy jest kiełbasa? - Jest. Beskidzka. - Bez cego??? Ryniom - Dokąd je prowadzicie? - Do domu. Będę je hodował. - Przecie nie macie obory, ani zagrody! Gdzie będziecie je trzymać? - W mojej izbie. - Toż to straszny smród! - Przyzwyczają się.
Sedzia go pyta: - Gazdo, czym zabiliście gaździnę? - ano nicym, wysoki sądzie. - Gazdo, pytam jeszcze raz.. - No dobrze... Ino synecką... - ??? A jaką? Wieprzową czy wołową...? - Niiii...! Ino kolejową!! jarok - Baco, nie zimno wam? - pytają się turyści. - Ni. - Ciepło? - Ni. - A jak wam jest? - Jendrzej wpaszczykrakena - No, jak to było, Baco? - Ano nijok. Siedziołek se na przyzbie i strugałek osikowy kołecek. A ten turysta siad se kole mnie i zacoł jeść cereśnie. I co zjod, to mi pesteckom trach!!! w oko. A jo nic, ino se strugom ten kołecek. A on znowu zjad i trach!!! mie pesteckom w oko. A jo nic i dalej strugom... A on zjad łostatniom cereśnie, rzucił mi torebke pode nogi, wstał i tak niescęśliwie sie potknął, że upadł na ten kołecek, com go strugoł. I tak, panie, coś ze 30 razy... bezrob71 - góry moje kochane, jakiescie wy som pikne!!!! A echo z przyzwyczajenia odpowiada: - ...mać ...mać ...mać ernest - Baco, dach wam przecieka. - Wim... - To dlaczego nie naprawicie ??? - Ni mogę, przecież deszcz pada. - To dlaczego nie naprawicie kiedy nie pada ??? - A bo wtedy nie cieknie... daro - Dacie krowę do spółdzielni ? - Dom. - Dacie konia do spółdzielni ? - Dom. - Dacie traktor do spółdzielni? - Dom. - Dacie owce do spółdzielni ? - Nie dom. - A czemu to ? - Bo mom. latawiec76 |