Wczasie okupacji niemieckiej, w Warszawie, do drzwi mieszkania na pierwszym piętrze puka jakiś mężczyzna. Właściciel mieszkania otwiera a nieznajomy mowi: „Kanarki zjadły bociana”. Lokator odpowiada „Pomyłka, to nie tutaj”. Po upływie kwadransa, historia się powtarza. Te same słowa nieznajomego przybysza, ta sama odpowiedź lokatora.
Kiedy po następnym kwadransie znowu ktoś puka do do drzwi, zdenerwowany lokator krzyczy do niego „Wasze zebranie konspiracyjne jest na drugim piętrze, a ja jestem porządnym folksdojczem i dajcie mi wreszcie spokój!”.

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

No Comments

Dodaj komentarz