Wchodzi James Bond do pubu, rozgląda się powoli, zatrzymując swój wzrok na sexy panience, która siedziała przy barze. Powolnym, pewnym krokiem podchodzi do niej i mówi:
– Good afternoon. My name is BOND. JAMES BOND.
Panienka powoli odwróciła się z gracją, zmierzyła Bonda wzrokiem od stóp do głowy i odpowiada:
– Good afternoon. My name is OFF. FUCK OFF!

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(1 głosów, średnio: 4,00 z 5)
Loading...

No Comments

Dodaj komentarz