W drodze do nieba spotykają się dusze dwoch facetow i rozpoczynaja rozmowe o swojej smierci:
– Ja zmarlem z zimna. Sam rozumiesz,niska temperatura i organizm nie wytrzymał.
– A ja zmarlem ze zdziwenia.
– Jak to ze zdziwienia??
– Wyobraź sobie, ze wracam wczesniej z pracy do domu i widze moja żonę w łóżku,gołą! Zaczynam szukac faceta. Sprawdzam w szafie,pod łóżkiem,w łazience,na balkonie,w kuchni i nigdzie nie moge go znalesc.
I z tego zdziwienia, aż umarłem!
– Ty głupku, trzeba było zajrzeć do lodówki, to obaj byśmy żyli!

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

No Comments

Dodaj komentarz