Roz jeden chory umarł i dostoł sie do nieba. Święty Pieter go wpuscił i widzi, że ten nieboszczyk sie smieje i smieje, a wniebie to tam tyla śmiechu nie ma.
– Powiedz mi duszo – pado Piotr – po jakiemu ty sie tak śmiejesz?
– A dyć z tego, żech już blisko od godziny tu w niebie a oni mie tam na dole jeszcze operują!

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

No Comments

Dodaj komentarz