Rotmistrz Goździułko podejrzewał, że zdradza go żona. Idąc na służbę przekazał ordynansowi:
– Jak tylko przyjdzie fagas – wołaj mnie!
Po jakimś czasie ordynans wpada na dyżurkę rotmistrza i woła:
– Jest rotmistrzu, jest!
Rotmistrz pędzi do domu. W przedpokoju powiesił szablę na haku, pistolet zostawił w salonie na stole. Wpada do sypialni – chwyta z lewej strony – nie ma szabli, chwyta z prawej – nie ma pistoletu, a z tyłu słyszy głos ordynansa:
– Rogami rotmistrzu, rogami!

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

No Comments

Dodaj komentarz