Lew postanowił w lesie postawić kibel. Wiadomo – higiena. Zwołał zwierzaki i mówi:
– Jak się znajdzie jakiś wandal, który będzie niszczył ten przybytek, to ma przechlapane.
Po 2 tygodniach Lew przechadza się i patrzy, a tu w klopie szybka wybita. Zwołuje zwierzęta i ryczy:
– Kto to, kurna, zrobił?
Wychodzi Zając i mówi:
– W sumie to ja i nie ja…
– Jak to ty i nie ty? – ryczy Lew.
– Bo ja sobie przechodzę tak koło kibelka, a tu drzwi się otwierają, wynurza się łapa Niedźwiedzia, łapie mnie i podciera się i przez szybkę wyrzuca!
– Niedźwiedź, masz szybę wstawić, przeprosić Zajączka i zapomnę o sprawie – mówi Lew.
Po nastepnych 2 tygodniach Lew przechadza się i patrzy, a tu w sławojce drzwi rozwalone. Zwołuje zwierzęta i ryczy:
– Kto to, do pioruna, zrobił?
Wychodzi Lis i mówi:
– W sumie to ja i nie ja…
– Jak to ty i nie ty?- pyta Lew.
– Bo ja sobie przechodzę tak koło kibelka, a tu drzwi się otwierają, wynurza się łapa Niedźwiedzia, łapie mnie i podciera się i przez drzwi wyrzuca!
– Niedźwiedź, masz drzwi naprawić, przeprosić Liska i zapomnę o sprawie – mówi Lew. – Ale następnym razem jak rozwalisz kibel i będziesz molestował zwierzątka, to masz przerąbane…
Minął spokojny miesiąc, Lew patroluje drogę koło kibelka, patrzy… Cały kibel rozpieprzony, drzazgi i kawałki drewna walają się w promieniu 100 metrów, jedynie dziura w ziemi ocalała. Zwołuje zwierzaki i zdenerwowany niesamowicie, ryczy:
– Co za debil to zrobił?!
Na to wychodzi Jeżyk i mówi:
– W sumie to ja i nie ja…

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

No Comments

Dodaj komentarz