Icek, jak to Icek – finansista, leży ze swoją Salcią w łóżku i pyta:
– Salcia, śpisz?
– Bo co?
– Bo akcje idą w górę.
– Trudno, giełda już zamknięta.
No to się Icek przewrócił na drugi bok i dał sobie spokój. Ale za chwilę znów pyta:
– Salcia, śpisz?
– Bo co?
– Akcje znów idą w górę.
– Trudno, giełda zamknięta.
Ale po chwili Salcia zmieniła zdanie, odwraca się i mówi:
– Ty, giełdę otworzyli.
– Za późno, akcje puściłem z wolnej ręki.

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

No Comments

Dodaj komentarz