Były ginekolog, pan Fąfara, postanowił zmienic zawód i przekwalifikować się na mechanika samochodowego. Zapisał się wiec na kurs zawodowy, który kończył się egzaminem praktycznym.
Maksymalna liczba punktów, jaką można było zdobyć wynosiła 100. Po zakończeniu egzaminu komisja wywiesiła na drzwiach wyniki. Na pierwszym miejscu widniał Fąfara, z liczbą punktów… 150.
Oczywiście wzbudziło to niezdrowe emocje, więc grupa kursantów udała się do przewodniczącego komisji.
– Jakim cudem Fąfara dostał 150 punktów, skoro można było uzyskać najwyżej 100? – pytają przewodniczacego komisji.
– Najpierw w sposób prawidłowy rozmontował silnik, otrzymując za to maksymalną liczbę punktów czyli 50. Potem prawidłowo złożył silnik, uzyskując ponownie najwyższą notę, czyli 50 punktów. Miał już więc razem 100 punktów. No i dołożyliśmy mu 50 punktów ekstra, bo on to wszystko zrobił przez rurę wydechową…

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

No Comments

Dodaj komentarz