Blondynka przyszła do fryzjera z walkmanem na uszach i pod żadnym pozorem nie pozwalała w czasie strzyżenia zdjąć sobie słuchawek. Po skończonym strzyżeniu fryzjer zauważył, że blondynka zasnęła. Zdjął jej więc słuchawki. Wtedy blondynka zakrztusiła się, złapała za krtań i zmarła. Fryzjer przyłożył słuchawki do uszu i usłyszał:
– Wdech, wydech, wdech, wydech…

Nie najlepszy dowcipDowcip ujdzie w tłokuDobry kawałZabawny kawałNajlepszy dowcip!
(0 głosów, średnio: 0,00 z 5)
Loading...

No Comments

Dodaj komentarz